HTML w newsletterach – moje doświadczenia

W tym poście opiszę moje doświadczenia z wysyłką newsletterów na bardzo dużą skalę – czasem po 10000 jednorazowo, w tygodniu kilkadziesiąt tysięcy. Z takimi ilościami spotkałem się jako pracownik działu marketingu internetowego w dużej firmie z Poznania.

Chcę podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami w nadziei, że przydadzą się wam i czytelnikom waszych stron. Oto one:

Jest o wiele więcej programów pocztowych niż przeglądarek internetowych

W przypadku maili jest trochę inaczej niż w przypadku przeglądarek. Na pewno nie da się tego porównać do walki między FF a IE (z Chrome i Operą w tle).

Oprócz typowych programów takich jak Outlook czy Thunderbird istnieje także ogromna liczba czytników poczty w postaci aplikacji webowych. Każdy duży portal, który udostępnia usługi pocztowe ma swój własny, różny od wszystkich innych, bardzo niestandardowy czytnik.

Każdy program pocztowy inaczej wyświetla treść HTML

Zacznijmy od selektywności. Jedne czytniki nie wyświetlają niektórych elementów stylu. Inne wycinają specyficzne znaczniki – zwłaszcza <style> i <script> padają ich łupem.

Programy pocztowe, zwłaszcza te webowe bardzo niekonwencjonalnie podchodzą do wyświetlania HTML-u. Zdarza się, że podmieniają styl poszczególnych elementów na własny.

Zapewne wszystko to ma na celu uniknięcie nadużyć. Wycinanie stylów CSS może rzeczywiście utrudnić spamerom robienie bałaganu w skrzynce pocztowej użytkownika.

Grafika? Zapomnij!

W celu ochrony przed spamem wszystkie programy i aplikacje pocztowe nie wyświetlają domyślnie grafik dołączonych do maila. Bierze się to stąd, że grafiki dołączane z zewnętrznego serwera mogą umożliwić spamerom zidentyfikowanie aktywnego adresu mailowego.

Twój mail HTML-owy musi wyglądać dobrze także gdy użytkownik wyłączy wyświetlanie grafik.

Krok wstecz: <table> lepsze niż <div>!

Jeśli nawet nie „lepsze”, to na pewno bezpieczniejsze. Z mojego doświadczenia wynika, że ten antyczny sposób rozmieszczania elementów sprawdza się lepiej niż najnowsze standardy.

Tag xHTML <div> jest jednym z najczęściej źle interpretowanych tagów w programach pocztowych. I wywołuje największe zamieszanie.

Dobry pomysł: kopia maila na serwerze

Jeśli chcesz uratować choć trochę odwiedzin, polecam tą metodę. Każdy newsletter wyposaż w znaną frazę na samej górze: „Jeśli masz problemy z wyświetlaniem tej wiadomości, kliknij tutaj”. Najlepiej, jeśli ta informacja będzie możliwie jak najmniej zależna od kodu HTML.

W przeglądarce mail powinien wyglądać lepiej.

Dla pewności – wersja tekstowa mailingu

Możesz przesłać podwójną wiadomość za pomocą emaila. Użytkownicy czytający tylko tekstowe maile lub preferujący takie na pewno się ucieszą.

Przetestuj zanim wyślesz

Wystarczy założyć darmowe konta testowe na najpopularniejszych serwisach oferujących darmową pocztę. WP, Onet, Interia, Gmail, Yahoo i Hotmail to chyba najczęściej używane portale.

Jeżeli stworzysz wiadomość, która wyświetla się wszędzie tak samo – gratuluję! Jest to możliwe, tak na marginesie.

Wypowiedz się

*