Tym razem gościnny post od autora bloga AlterWeb. Możesz śledzić autora wpisu na Blipie: ^jsmp.
Zakładając blog tematyczny, w którym to konkretnie skupiasz się na wąsko obranej jednej dziedzinie wiedzy, masz szansę zyskać nie tylko rzeszę stałych czytelników, równie bardzo sympatyzujących się tą tematyką. Możesz całkiem dobrze na tym zarobić w dłuższej perspektywie, stając się ekspertem z danej dziedziny.
Zaletą prowadzenia bloga tematycznego na dany temat jest fakt, że to Ty decydujesz, o czym piszesz, co oznacza możliwość pisania o tym, na czym naprawdę się znasz. Dodatkowo ukazujesz się – dajesz o sobie znać każdym wpisem, informując o stanie swojej wiedzy w danej dziedzinie.
Jako zwykły szary internauta raczej na pewno zostaniesz niezauważony, rzadko przecież zdarza się okazja błyśnięcia swoją wiedzą w jakiejś dziedzinie na przykład podczas rozmowy przez komunikator czy inne formy kontaktu. W przypadku prowadzenia bloga, to Ty piszesz, kiedy i o czym chcesz, zostawiając ślad nie dla jednej osoby, a dla każdego odwiedzającego Twój serwis internauty.
Długie i sukcesywne prowadzenie bloga skutkuje wytworzeniem się wizerunku eksperta w dziedzinie, o której piszesz. Jeśli Twoje wpisy są wartościowe, chętnie odwiedzane i czytane zaczynasz zdobywać coraz większą rzeszę czytelników, którzy podróżują do Twojego bloga jak do mekki – do cennego źródła informacji o danej tematyce…
Siedząc w domu, zgłębiając dane zagadnienie tak naprawdę nie informujesz nikogo o tym, co tak w rzeczywistości wiesz w danej dziedzinie. Jedynie przekucie zdobytej wiedzy na rzetelną treść, którą sam napiszesz pozostawia Twój wkład nie tylko w Internet, ale w wielu innych użytkowników, którzy te treści zaczną komentować, powtarzać, cytować czy nawet się do nich odwoływać wytwarzając ruch na Twojej stronie.
Otwierając bloga, masz w pełni w swojej dyspozycji to jak się zaprezentujesz – albo zbudujesz swój wizerunek eksperta, albo pokażesz się z nie najlepszej strony. Wszystko zależy od tego ile pasji wkładasz w daną tematykę. Bez względu na tematykę to najlepszy sposób by zaistnieć. Traktuj blog, jako sposób na to, żeby poinformować i skupić w jednym miejscu stan posiadanej wiedzy w danej dziedzinie, prezentuj się!
Wydaj to
Jeśli już zyskasz po długiej i żmudnej pracy redaktorskiej miano eksperta w danej dziedzinie, będziesz mógł przekuć swoją wiedzę albo w odrębną książkę lub wydrukować treści Twojego bloga. Znam przypadki dwóch autorów, którzy stworzyli publikacje książkowe w oparciu o swój wizerunek ekspercki.
Autor, z którym było mi dane prowadzić krótką korespondencję mailową jest Marek Kasperski. Twórca i redaktor serwisu http://ui.blox.pl/ – bloga na którym możemy przeczytać o tym jak dobrze projektować serwisy internetowe – tak by były użyteczne dla użytkowników. Książka to „Projektowanie stron internetowych. Użyteczność w praktyce”.
Kolejny przykład autorki, która opierając swój sukces o wizerunek wprost z bloga (http://blog.shrew.pl/ ) to Shrew (tj. Patrycja Kierzkowska).
Jest autorką książki traktującej o podejmowaniu i prowadzeniu relacji z internetowymi klientami, „E-biznes. Relacje z klientami”. Jest ona dobrym i podręcznym kompendium wiedzy na temat prowadzenie komunikacji z klientami naszych serwisów biznesowych (np. sklepów online).
Jak łatwo zauważyć, efekt „daj się poznać i niech Cię uwielbiają” działa idealnie. Każdy wpis pokazuje wiedzę, którą publikujesz ludziom w sposób całkowicie swobodny, blog tematyczny jest wstępem do rangi specjalisty z danej dziedziny. Na takie miano mógłbyś nie mieć szans po prostu wstawiając komentarze pod wpisami innych użytkowników.
Zatrudnimy eksperta
W sieci można albo być sobą – przedstawiając się z imienia i nazwiska – jak robi wielu poważnych Blogerów lub być postacią nick’iem. Jakiejkolwiek formy nie wybierzesz, możesz zostać zauważony przez (ang. Headhunter) łowców głów. Nazwa wprawdzie nie jest zbyt atrakcyjnie brzmiąca, lecz to właśnie takich ludzi wysyłają na poszukiwanie ekspertów niektóre firmy.
Na czym rzecz polega? Na wyszukiwaniu ludzi aktywnych, pasjonujących się danym tematem. Dzięki darmowemu publikowaniu na blogu swojej wiedzy możesz w prosty sposób powiedzieć ZNAM SIĘ NA TYM. I dać się zauważyć.
Nawet w realnym świecie, szczególnie w branży IT, szukając pracy w danej dziedzinie możesz oprzeć i jako dodatkowy atut wskazać swój blog (oczywiście jeśli rzetelnie go prowadzisz, bo polecanie blogu aktualizowanego raz na miesiąc może nie być zbyt pozytywne) – jeśli ewentualny pracodawca słyszał o danej stronie lub nawet ją kiedyś odwiedzał – zyskasz punkty, które przekują się na umowę o pracy. Oczywiście to skutkuje tylko wtedy, gdy starasz się o pracę związaną z daną tematyką, w której blog prowadzisz. Innych pracodawców może to nie zainteresować. ;)

To jest jedno z tych możliwości jakie otwierają się przed każdym początkującym. Bloga prowadzić może każdy. Jeśli robi się to dobrze, to ludzie będą nas czytać, a z czasem zyskamy opinię eksperta. I jak najbardziej polecam prowadzenie bloga… w miarę systematycznie, konsekwentnie. Niestety wiele usunąłem z RSS’a, bo umarły… a to źle świadczy o osobie, która się za coś zabiera i za szybko rezygnuje.
Pozdrawiam radośnie,
Orest
@Orest: Dzięki za komentarz :)
To prawda dlatego, że ludzie rezygnują z rzeczy, które źle zaplanowali. Myślę, że warto patrzeć na prowadzenie strony przyszłościowo od samego początku. Przede wszystkim wziąć pod uwagę fakt, że do prowadzenia stron jest potrzebna motywacja. Przyjemne uczucie towarzyszące zakładaniu bloga nie trwa wiecznie.
pozdrawiam!
Lecz nie tak przyszłościowo, aby mieć go już ustawionego na kilka miesięcy czy lat do przodu. Prowadząc bloga sam zauważyłem, że pewne kwestie bardziej mi leżą, inne mniej. Też sposób pisania się zmienił. Więc na początek wystarczy chęć, kapeńka systematyczności no i trzeba stale się rozwijać, aby mieć o czym pisać. Wczoraj trafiłem na ciekawy post:
http://www.chrisbrogan.com/how-to-blog-almost-every-day/
Codziennie może być za często, ale inspirować się można :)
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Dokładnie – im dalej w przyszłość, tym mniej należy się przywiązywać do ustaleń (choć nadal warto je mieć). W trakcie może się okazać, że wpadłaś/eś na świetny pomysł i twój blog sam pójdzie tam, gdzie sobie jeszcze niedawno nie wyorażałaś/eś.
Post Brogana – super :)
pozdrawiam
Paweł
Otóż to :)